Jedną z dziwniejszych możliwości mieszkalnych jest adaptowanie budynków publicznych na cele mieszkalne. Jeszcze dziwniejsze wydaje się adaptowanie na mieszkania, budynków sakralnych.

Na taki pomysł wpadł biznesmen Siamak Akhavan. Postanowił on zamieszkać w zabytkowym, gotyckim kościele w San Francisco, wybudowanym 1909 roku, przeznaczonym do rozbiórki.

Biznesman kupił kościół za kwotę 2 milionów dolarów. Kolejne 3 miliony kosztowało go zaadaptowanie budynku na cele mieszkalne.

Biznesman odrestaurował zabytek, całkowicie zmienił wystrój wnętrza nie ingerując przy tym w wygląd zewnętrzny obiektu. W swoim olbrzymim, jednorodzinnym domu zagospodarował miejsce na dwanaście pokoi, trzy sypialnie, imponującej wielkości salon, łazienkę, kuchnię, a nawet kominek.

Wnętrze budynku zachowało namiastkę swojej historii, którą właściciel przełamał nowoczesnymi meblami i dodatkami. Kościół zaadaptowany na cele mieszkalne to z pewnością pomysł intrygujący i bardzo kosztowny.

To rozwiązanie zaskakujące, które niesie za sobą z pewnością tyle samo plusów, co minusów.